Statystyki

  • Odwiedziło nas: 273408
  • Do końca roku: 99 dni
  • Do wakacji: 277 dni

Kontakt

Niedźwiadek

-Ufff! Nie chcę już się bawić z tym niegrzecznym dzieckiem. Gryzie mnie, rzuca kąt, jakbym był jakąś ścierką!

Tak mówił śmieszny, pluszowy niedźwiadek, o jednym uchu prawie już oderwanym, który starał się wyciągnąć łapkę uwiezioną w szufladzie przy łóżku. Ludwiczek, jego pan, wyszedł z pokoju, a mamusia miała zaprowadzić go do dentysty. Dzięki temu zabawki mogły swobodnie rozmawiać między sobą.

-Ty się skarżysz? Ale pomyśl, że on odrywa mi drzwiczki, koła, łamie błotniki!-stwierdziło zielone autko, porzucone na środku pokoju.

-A co ja mam powiedzieć? Spójrzcie, jak mnie urządził! Nie mam nogi, brakuje mi jednej ręki-powiedział pajac, siedzący na brzegu kaloryfera.

-Jak mi się wydaje , nikt z nas nie był traktowany delikatnie-stwierdził mały wózek, cały poobijany, któremu też brakowało dwóch kółek. A więc -ciągnął dalej-dlaczego nie przestaniemy bawić się z nim?

Przez chwilę zapanowała cisza. Zabawki zastanawiały się nad dziwną propozycją; nikt przedtem o tym nie pomyślał.

W końcu wszyscy zgodzili się :nie będą bawić się z Ludwiczkiem.

Gdy chłopiec wszedł do swojego pokoju, pierwszym  jego odruchem było kopnięcie autka. Ale co za zaskoczenie! Autko nie przesunęło się zupełnie i Ludwiczek o mało nie upadł, gdyż stracił równowagę. Nasz przyjaciel -niezadowolony -chciał "pocieszyć" się swym zranionym pajacykiem, ale nie potrafił go podnieść:pajac wydawał się przyklejony do podłogi.

Tym razem naprawdę się rozzłościł . Dlaczego nie może się bawić? Spojrzał na swego niedźwiadka. Jak smutnie wyglądał w tej niewygodnej pozycji, z uwięzioną łapką i oberwanym uszkiem! Spojrzał na niego uważniej. Dziwne, wydawało się , że szklane oczy świeciły się bardziej niż zazwyczaj. Może był smutny? Delikatnie wziął go na rękę , trochę pogłaskał: jaki był miękki i ciepły!

-Czy  ty naprawdę mnie kochasz?- spytał nagle niedźwiadek.

Ludwiczek odpowiedział: Naturalnie!

A więc musisz mnie szanować, nie wolno ci ciągnąć mnie za ucho i szczypać mnie. Przyrzekasz?

A będziesz szanował również inne zabawki? Wszystkie one pragną być twoimi przyjaciółmi chcą bawić się z tobą, pod warunkiem, że będziesz się z nimi dobrze obchodził.

-Tak, tak przyrzekam wam: postaram się was nie psuć. Dobranoc, przyjaciele!- to mówiąc, podniósł pajacyka, autko, wózek  i porządnie poukładał na półce, myśląc już i dniu następnym. Postara się wtedy naprawić zepsute części zabawek z pomocą tatusia i mamusi.