Statystyki

  • Odwiedziło nas: 272639
  • Do końca roku: 105 dni
  • Do wakacji: 283 dni

Kontakt

Moja rodzina / Dzień Rodziny / 05-09.06.2017r.

"Kto mi tuż przed snem,
Nucił bajki baj baj...
I kto przybiegał z bzem
Kiedy maił się maj
Kto wybaczał mi
Każdą złość, każdy błąd
Gdy kryłam wielkie łzy,
W domu najmniejszy kąt."

U. Sipińska / Wojciech Młynarski

 

                       Można powiedzieć, że mamy już „ciche wakacje” Mrugnięcie . Choć w przedszkolu będzie się jeszcze dużo działo, to najważniejsze już za nami. Ubiegły tydzień należał do najbliższych naszemu sercu. Rozmawialiśmy o rodzicach. Pani prowadziła nawet wywiady,  by dowiedzieć się czegoś więcej niż sama na Ich temat wiedziała Niezdecydowany . Było dość trudne zadanie ponieważ my – rozgadywaliśmy się, a trzeba było wszystko w krótkich słowach ująć. To było bardzo miłe doświadczenie, a efektem tego była demonstracja w piątek naszych zmagań. W czasie tego tygodnia najwięcej uwagi poświęciliśmy przygotowaniom do nadchodzącego święta, jakim był „Dzień rodziny” w piątkowe południe. Tak szczerze mówiąc ………………… bardzo czekaliśmy na te chwile Śmiech . Pani wie, że większość dotrzymała słowa starając się być dzielnym i uśmiechniętym aktorem. Serca waliły nam dość mocno, ale daliśmy radę. Jesteście z nas dumni i nasze Panie też choć zdarzyły się nieoczekiwane zmiany w scenariuszu Mrugnięcie .

W tym tygodniu wykonaliśmy parę prac odnośnie Waszego święta. Bardzo malutkie rysunki, które udało nam się pomalować, trzymając się w lini, zrobiliśmy portrety naszych rodzin, a także wykonaliśmy „samodzielnie” piękne drzewka szczęścia przypinając koniczynki szpileczkami do styropianowej kuli (oczywiście kule wcześniej były malowane farbami). Dlatego też Pani z Biblioteki witając w naszych progach nadmieniła, że Jej rysunek pomalować możemy kredkami. Malowaliśmy życie pod wodą i wysłuchaliśmy całkiem ciekawej opowieści ….. miłej treści, o morskich wyprawach statkiem. Na morzu też znaleźliśmy się na zajęciach u Pana Marcina bawiąc się w powódź, i nie tylko. Pan Marcin daje radę z tą „nieczynną nogą” Mrugnięcie . Niektóre ćwiczenia wykonywaliśmy bez Jego udziału, ponieważ znaliśmy już całkiem dobrze Mrugnięcie. A ciocia Zosia przygotowywała nas (tak jak nasza Pani) do występu piątkowego.  I tak oto w ten ważny dzień mówiliśmy wierszyki, śpiewaliśmy piosenki, a także opowiedzieliśmy wiosenną historię kwiatów i deszczu. Po występach były podziękowania, łzy, a także uśmiechy i gorące brawa. Emocje ostudziły się, kiedy mogliśmy wszyscy razem zasiąść do stołu słodkości wraz z naszymi rodzicami. Wyszła nawet propozycja wspólnych zabaw i grilla nad zalewem. Oj chcielibyśmy się tam wspólnie spotkać, bo lubimy takie imprezy Wyluzowany. Niektórzy, słysząc to, szli do Pani pytając czy to już dziś Niezdecydowany?........ Na takie jednak super popołudniowe imprezy będziemy musieli poczekać, ale czujemy, że dojdą do skutku i będzie fajnie Śmiech.

Znikamy już Mrugnięcie. Trzymajcie się ……. Do następnego tygodnia Pocałunek