Statystyki

  • Odwiedziło nas: 583013
  • Do końca roku: 143 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!!

Kontakt

WSZYSCY JESTEŚMY TACY SAMI//DZIEŃ DZIECKA// 30.05-03.06.2016R.

"Wszystkie dzieci nasze są: 
Basia, Michael, Małgosia, John, 
na serca dnie mają swój dom, 
uchyl im serce jak drzwi... "

Majka Jeżowska

 

          Tak dużo by opowiadać, co działo się w tym tygodniu, ale „pokrótce” tylko napiszemy Mrugnięcie.

Ogólnie zajmowaliśmy się dziećmi. Nie musicie pewnie pytać dlaczego, ponieważ sami wiecie, że obchodziliśmy Dzień Dziecka. Bardzo ważne było, byśmy wiedzieli, że choć  różnimy się wyglądem, kolorem skóry to i tak wszyscy jesteśmy tacy sami. Każdy z nas przecież jest dzieckiem lubi się bawić, śmiać i np. jeść słodycze, i nie ważne ile nas dzieli, ważne, że potrafimy wspólnie spędzać czas Uśmiech.

 Poznaliśmy piosenki, opowiadania o tym, jak potrafią zorganizować się dzieci nawet z różnych kultur. Sami pewnie macie znajomych, którzy nie mieszkają w Waszym mieście, czy w kraju, a mimo to lubicie się z nimi spotykać. Tematycznie także omówiliśmy szacunek i zachowanie w stosunku do innych. Czy jesteśmy kulturalni? Tak!!! Na spacerach coraz częściej mówimy przechodniom „dzień dobry”, a widok uśmiechniętej osoby na nasze powitania jest po prostu super. Fajnie, gdy ktoś dzięki nam się uśmiecha. Pani mówiła, żeby już zawsze o takim kulturalnym zachowaniu pamiętać. Nic nie boli, a tak wiele wytwarza emocji. Także przy tej okazji omówiliśmy temat „co mówimy o innych”, na przykładzie opowiadania „Dziwnej Marty” Niezdecydowany. Wiemy, że lubimy trochę koloryzować i mówić nieprawdę Wystawiony język. Lepiej nie kłamać i nie wymyślać, bo konsekwencje takiego zachowania mogą być różne i raczej negatywne.

Jeden z tych najważniejszych dni w roku spędziliśmy w większości w przedszkolu. Planowaliśmy zabawy sportowe na placu przedszkolnym, ale niestety pogoda wybrała niesympatyczną dla nas opcje – padało Płacz. Bawiliśmy się więc na sali. Różne konkurencje dowiodły, że dziewczyny były sprawniejsze, ale jak to powiedział jeden z nas – i tak wszyscy wygraliśmy, a pogoda już wtedy nie miała dla nas znaczenia. To prawda!!!

 Dzięki składkom naszych rodziców dostaliśmy od Rady mały upominek w formie baniek mydlanych. Taka mała rzecz a cieszy Śmiech. A z pieniążków, które dostaliśmy od pewnej Pani Irenki za pięknie przygotowane sianko z okazji świąt bożonarodzeniowych – zakupiliśmy poczęstunek w formie soczków, chrupek i ciasteczek (oczywiście wszystko było zdrowe i przeznaczone dla dzieci). Natomiast dzięki pewnemu Panu Arkowi poszerzyliśmy swoją zabawo-tekę w klocki lego. Dzięki tak dobrym ludziom spędziliśmy fajnie święto. Dziękujemy PocałunekPocałunekPocałunek!!!! Dzień ten zaliczamy więc do udanych i spędzonych "troszkę" inaczej niż zwykle. Niektórzy z nas przyszli także na popołudniowe zawody do Ośrodka Kultury i nie wyszli z pustymi rękoma, na każdego czekał słodki upominek  Uśmiech. Cały dzień obfitował w "niespodziewane niespodzianki".

We wtorek zamiast naszej Pani zjawiła się ciocia Zosia, która przerobiła z nami przygotowany materiał, ale w następnych dniach utrwalała z nami już tylko zabawy w języku angielskim. Pani Małgosia odwiedziła nas w piątek i przyprowadziła ze sobą przygodę o żółwiku Franklinie. Jeśli chodzi o żółwia – namalowaliśmy takiego na przygotowanych zarysach. Piękne odbicia tego zwierzęcia utrwalimy na zdjęciu w następnym tygodniu ponieważ ..... były jeszcze mokre Mrugnięcie. Idąc dalej, Pan Marcin, jak zwykle ćwiczeniami korekcyjnymi nastawiał nas do pozytywnego odbioru wysiłku fizycznego. W końcu zasada "ruch to zdrowie" w naszym wypadku sprawdza się wyśmienicie. 

 Do zobaczenia Śmiech