Statystyki

  • Odwiedziło nas: 583154
  • Do końca roku: 143 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!!

Kontakt

POZNAJEMY RÓŻNE ZAWODY//OGRODNIK, EKSPEDIENTKA,POLICJANT,STRAŻAK,ŻOŁNIERZ// 16-20.05.2016R.

Każdy dobrze o tym wie,

że przedszkolak dowie się.

Czy zapyta, czy zobaczy,

odpowiedzią swą uraczy.

Dobrze  jest wiedzę pogłębiać,

a nie buzię zazębiać. Uśmiech

 

                             Ach, co to był za tydzień. Obfity w wydarzenia. Poznawaliśmy różne zawody, a ta nazwa zobowiązuje Mrugnięcie. W poniedziałek na przykład wybraliśmy się z wizytą do pobliskiego ogrodnictwa. Mieliśmy możliwość podziwiania różnych, kolorowych kwiatów, jak i wychodzących pierwszych warzyw. Odwiedziliśmy szklarnię, w której było bardzo gorąco i  patrząc w każdą stronę – otaczały nas same okna.  My w takich ogrodników nawet się pobawiliśmy. Zasadziliśmy kwiaty, które już na koniec tygodnia zaczęły wychodzić spod ziemi. We wtorek zwiedzaliśmy sklepy, wiemy, jak się trzeba zachować i co w poszczególnych miejscach można kupić. W środę wyruszyliśmy na wycieczkę do przedszkola „Chrobrego”, by wspólnie z innymi grupami posłuchać ciekawostek odnośnie pracy policjanta. Zobaczyliśmy różne ciekawe narzędzia potrzebne właśnie do wykonywania tego zawodu. Najfajniejsze było to, że mogliśmy je podotykać i poprzymierzać Śmiech. Ile ciężkich rzeczy czasami składa się w jeden strój wyjściowy i jaka niebezpieczna jest czasami ich praca – powinniście sami wiedzieć. Kolejnego dnia odwiedziliśmy naszą Małomicką Remizę. Tam przywitani zostaliśmy przez  sympatycznych strażaków, którzy pooprowadzali nas po budynku. Weszliśmy także do samochodów, mogliśmy poprzymierzać kaski i kurtki. Te ubrania także nie należą do lekkich, a jak się jeszcze dorzuci specjalne buty czy maski tlenowe – to tylko współczuć noszenia takich ciężarów (zwłaszcza latem i zwłaszcza przy ogniu). Ten zawód też należy do niebezpiecznych, choć Panowie mówili, że zdarza im się także np. koty ściągać z drzew Zaskoczony. Kiedy tylko zawyje syrena, czy dzień, czy noc – wstawiają się dzielnie do remizy i ruszają na pomoc. Na samochodach mają nawet zapisane: „To dla Was idziemy w ogień” – czy to nie piękne i bohaterskie Uśmiech?...... Tydzień zakończyliśmy wizytą żołnierza. Naszej Helenki tatuś, dostarczył nam także wiele ciekawych informacji odnośnie wykonywanego zawodu. Mieliśmy możliwość poznania dwóch strojów wojskowych – jeden, to taki „normalny”, typowy, a drugi, „pustynny” taki, który zakłada się, wyjeżdżając na różne misje poza nasze granice, broniąc inne kraje przed „złymi ludźmi”. Ciocia Ania i nasza Pani także przygotowały się do tego tematu. Pani przyniosła prawdziwy hełm  "hełmofon" czołgisty. „Lataliśmy” w nim przez cały dzień, ciocia Ania natomiast poopowiadała nam troszeczkę o bohaterskich przygodach swojego męża. Każdy wojskowy za zasługi dostaje medale, a za służbę w „danym oddziale” -  specjalne naszywki. Warto i fajnie jest zbierać takie pamiątki, ale ile trzeba czasami poświęcić  Płacz– o tym wiedzą tylko wojskowi i ich rodziny.

To tak z „grubsza” wyglądał nasz pobyt w przedszkolu, ale zdążyliśmy też  spotkać się z ciocią Zosią, która jak zwykle tematycznie od nas nie odbiegała, zaliczyć zajęcia korekcyjno – ruchowe, muzyczne oraz urodziny naszej Majeczki, która po pięknym odśpiewaniu 100 lat w języku angielskim poczęstowała nas cuksami. 100 lat nasza koleżanko Pocałunek. Na mnóstwo zabawy też był oczywiście znalazł się czas.

Następny tydzień będzie bardziej sportowy, ponieważ szykujemy się do obchodów Dnia Dziecka. Spokojnego tygodnia i do zobaczenia. Uśmiech