Statystyki

  • Odwiedziło nas: 582975
  • Do końca roku: 143 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!!

Kontakt

ZWIERZĘTA NA WSI/ ZAJĘCIA OTWARTE DLA RODZICÓW 09-13.05.2016R.

Na wiejskim podwórku dużo się dzieje

każde zwierzątko się cieszy i śmieje,

że tak jak Sławek, Romek i Tomek

ma jedzonko, kącik i swój domek.

 

                   Tematyka kompleksowa tego tygodnia dotyczyła zwierząt hodowlanych, czyli takich, jakie można spotkać już raczej tylko na wsi. Oczywiście są jeszcze w naszym mieście kurki, koguty, króliki, ale bardzo trzeba się natrudzić lub nachodzić, by je znaleźć – nam się udało, podglądnęliśmy ich codzienność, bo mieliśmy blisko "tuż za rogiem" u Paulinki na kogucim wybiegu. Trochę podsłuchaliśmy kurkowych rozmów i trochę się pośmialiśmy. Ich cisza w pewnym momencie nas zaskakiwała Śmiech . Zaskoczyła nas też ciocia Sandra, która stanęła pewnego dnia z workiem cukierków z okazji swoich urodzin. Oczywiście została potraktowana, tak jak my sami – korona, krzesełko, sto lat i wielki przytulas – w końcu jest jedną z nas Pocałunek. Spełnienia marzeń i zdrówka, jeszcze raz.

Tak, powracając do tematu, to poznaliśmy z obrazków nazwy wiejskich  zwierząt, ich ortofoniczne odpowiedniki oraz co, dzięki nim możemy mieć. Bo każde zwierzę hodowlane coś nam może dać zaczynając od jajek i piórek a kończąc na mleku i mięsie. Ciocia Zosia także przerobiła z nami obrazki ze zwierzątkami, udawaliśmy ich naturalne ruchy  także na zajęciach z rytmiki. W przerwach  „między wierszami” coraz częściej wychodzimy na nasz plac przedszkolny, ale nie zapominamy o zabawie na zajęciach korekcyjno - ruchowych. Choć na placu jak i na sali nie mamy żadnych zabawek „na stałe”, to potrafimy dobrze się bawić. Są piłki, skakanki, hula hop, guma do skakania, pachołki, materace i takie tam jeszcze Niezdecydowany. Nie uwierzycie! Jesteśmy już dorosłymi przedszkolakami! Sami pilnujemy tablic  z obecnościami, zabawami i pogodą oraz potrafimy dobrze wykonywać prace dyżurnych. Najważniejsze jednak jest to, że chcemy zdobywać wiedzę. Pani drukuje różne ćwiczenia i zabawy, a my po prostu je rozwiązujemy. Jak się Pani cieszy, gdy słyszy: „Proszę Pani, chcę jakieś zadanie” ZaskoczonyŚmiech – czary mary i już jest.  Suuuper. A później nasze ulubione nagrody: albo pieczątki, albo naklejki. Dzięki temu widzicie, że się staramy i z czegoś korzystamy.

Jak my to robimy, że tyle robimy, a się jeszcze pobawimy Śmiech? Tak potrafią tylko „Leśne Skrzaty”3-4- - latki z naszej gromadkiZmieszany.

Prace także wychodzą nam coraz staranniej, a żeby nie było, czy kłamiemy czy nie, nasze zmagania z zajęciami obserwowali w piątek na zajęciach otwartych nasi najbliżsi. Były to nasze mamusie, a nawet ciocie. Mogły zobaczyć  prace, jakie wykonaliśmy z Panią Małgosią z Biblioteki. Ponoć mamusiom bardzo się wszystko podobało. Zobaczyły, jak się uczymy (nawet na angielskim), pobawiliśmy się razem  i wykonaliśmy projekty naszych rodzinnych domów. Dziękujemy więc pięknie za przybycie. Ci,  których niestety nie było, pocieszamy – w następnym roku będzie okazja jeszcze do takich spotkań, a i tak niedługo zobaczymy się na Dniu Rodziny  Mrugnięcie.

Teraz żegnamy Was i ostrzegamy, uważajcie na burze. W końcu wiosna przyszła ciepła, ale także nerwowa. Papapa