Statystyki

  • Odwiedziło nas: 263335
  • Do końca roku: 162 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!!

Kontakt

WAKACJE TUŻ TUŻ 22 - 26.06.2015r.

Kiedy zbliża się wyczekiwany koniec roku

Wszyscy zazwyczaj żegnamy się w przedszkolnym Mok - u

i choć będziemy się na ulicy widywać

chwil wspólnych już nie będzie ale będziemy je często wspominać.

 

           Tak jak przypuszczaliśmy – ostatni tydzień zaliczony. Co dla niektórych zaczęły się wakacje, ale to nic. Niektórzy „wytrwali” będą kończyć rok szkolny we wtorek. A niektórzy dopiero na koniec sierpnia, bo przecież można wrócić, jeśli rodzice pracują. Teraz, to jakoś tak szybko czas nam leci, że nie pytamy się, kiedy przyjdzie mama, ale -  kiedy idziemy na śniadanie, a potem bawić się. To super. Wszystkie niepokoje – pokonane!!! W następnym tygodniu będzie biwak, ale jak będzie wyglądał – nie wie nikt.

Tak w skrócie, co do tego tygodnia.

Hmmm – zajadaliśmy się, kanapkami z różnymi produktami, jedliśmy także na słodko truskawki ze śmietaną Wystawiony język.

Choć obchodziliśmy już Dzień Rodziny, a w nim Dzień Ojca, to właśnie w tym tygodniu wypadło to święto. My z tej okazji (żeby tatusiowie się nie „posmucili”), zrobiliśmy krawaty. Dlaczego? Pani pytała, czy tatusiowie zakładają krawaty do koszuli. My mówimy, że tatusiowie chodzą w spodniach z paskami na guziczki, takimi jak małe dzieci, takie, żeby nie spadły. No i dlatego, że nie noszą, to postanowiliśmy im takie krawaty zrobić. Uwierzcie, że jak podostawali, to się tak ucieszyli, że od razu na szyję zawiesili Śmiech.  Z ciocią Zosią na pamiątkę w formie obrazka wykonaliśmy wydzierankę. Choć jeszcze nie znamy liter, to cieszymy się, bo napisane jest I Love You Dad – czyli prawda!!!

Jeśli chodzi o powietrze, to chodziliśmy do sklepu na zakupy śniadaniowe, na plac przedszkolny, na „miasto”, a na tym mieście odwiedziliśmy Panią Doktor, która pokazała nam, co służy do leczenia i dlaczego. „Nie taki lekarz straszny, jak myśleliśmy”. Na koniec nawet dostaliśmy i słodki i lekarski podarek. Fajnie było. Innym razem byliśmy na żabach, i to dosłownie. Pani zaprowadziła nas na ulicę, gdzie pełno takich „maciupkich” skakało. Poobserwowaliśmy, a niektórzy po zajęciach poszli na takie obserwacje z rodzicami.. Wyobraźcie sobie zwykłą ulicę z setkami skaczących żabek – MEGA widok, aż oczy skakały. Innym razem wybraliśmy się do Biblioteki oglądnąć wystawę „Moje miasto za 25 lat”. Nawet znalazła się tam praca naszej Ewy. Wykonana została na zajęciach plastycznych u Pani Adriany. Ewa już czuje się artystką. Wszystkie prace bardzo ładne i przyszłościowe.

W sumie, to wszyscy żyją już wakacjami. My może będziemy nad morzem, a morze nie, ale co nieco o morzu już wiemy. Na pewno nie widać drugiego brzegu, tylko plażę, morze, morze, morze i niebo. Taki rysunek zresztą namalowaliśmy farbami, a do tego poznaliśmy pewną historię o raczku, dzięki któremu mamy fale. I choć teraz tego zaobserwować nie możemy, to co innego możemy, np. lubimy patrzeć w nasze okna, na chmury, na deszcz, czy wiatr – obserwacje mamy zaliczone na 6 Śmiech.

Pani przeczytała nam z gazety o naszej „sławnej Julce”. Była dla Niej Zumba (takie tańce) i było zbieranie pieniążków, na Jej leczenie. Czytała po to, bo udział naszych rodziców też tam się znalazł. Nasze ciocie sprzedawały ciasto, które to Wy – mamusie i babcie piekłyście. Julka bardzo się cieszy, a Jej mama z całego serca dziękuje Pocałunek. Są jeszcze na świecie ludzie, którzy robią coś bezinteresownie. 

Jeżeli chodzi o dobre serca, to nasza Pani i wszystkie ciocie chcą podziękować WAM – rodzice, za „kawałek” niespodzianki od WAS i od nas na pamiątkę. Oczywiście nadszedł koniec roku i nic się nie spodziewając mama Oliwiera i Kuby zapukały do drzwi. Przyniosły coś, dzięki czemu łzy kręciły się naszym Paniom w oczach. Były i kwiaty i drewniane upominki, które nie wiadomo skąd przybyły z marzeń naszej nauczycielki do naszej sali. To znaczy ciocia Ania W. zdradziła słodkie tajemnice, komu trzeba i tak oto powstała wymarzona niespodzianka. I to nie tylko Pani i nie tylko opiekunki, ale i ciocia Zosia i ciocie sprzątające dostały od nas i rodziców mały prezencik.  Dzięki NIM też w naszym przedszkolu panuje miła atmosfera. Zawsze z uśmiechem, zawsze życzliwie i zawsze z pomocą. Wszystkie były bardzo uszczęśliwione, bo przecież obdarowanie kogoś, nawet czymś drobnym jest bardzo miłe Uśmiech.

Tym miłym akcentem kończymy tydzień i zaczynamy weekend, a niektórzy już wakacje!!!