• Odwiedziło nas: 161319 osób
  • Do końca roku: 277 dni
  • Do wakacji: 86 dni
Środa, 2017-03-29
Imieniny:
Marka, Wiktoryny

zabawy ortofoniczne i oddechowe

Jesteś tu: » Strona główna » Logopeda radzi » zabawy ortofoniczne i oddechowe

 

W lesie - zabawa ortofoniczna

W lesie dzieci zbierają grzyby. W pewnym momencie „zrywa się wiatr" - dzieci głosem naśladują szum wiatru (sz, sz, sz) za chwilę zaczyna padać deszcz (kap, kap). „Patrzcie deszczyk przestał padać, wyjrzało słoneczko". Posłuchajcie jak dzięcioł puka (stuk - puk). Zobaczcie panowie drwale piłują drzewo (zzz, zzz). A teraz słyszycie, gdzieś na drzewie ćwierka ptaszek (ćwir, ćwir). Dzieci powtarzają wyżej wymienione dźwięki.


Kotki piją mleczko - zabawa (dzieci młodsze)

Dzieci - kotki piją mleczko języczkiem z talerzyków, a następnie chodzą wokół miseczek i naśladują kotki (miau - miau).


Koniki - zabawa rozwijająca narządy artykulacyjne (dzieci młodsze)

Dzieci języczkami naśladują stukot końskich kopyt .


Doktor - zabawa rozwijająca narządy artykulacyjne

Pan doktor zaleca:

płukanie gardła

połykanie pastylek

picie syropu

(Dzieci próbują naśladować te czynności).


Mama - zabawa artykulacyjna (dzieci młodsze)

Mama wyszła do sklepu i zostawiła w domu swoją córeczkę. Córeczka się obudziła i wołała: ma - ma, ma - ma to ciszej, to głośniej (dzieci naśladują).


Sen Ani - zabawa ortofoniczna

Dzieci słuchają opowiadania:

Mała Ania poszła spać i śnił jej się kotek (miau) i piesek (hau), które spotkała na podwórku. Potem przyszedł mały chłopiec i bardzo płakał, ponieważ zgubił swoją ulubioną piłeczkę. Piesek (hau) i kotek (miau) obiecywali chłopcu swoją pomoc w odnalezieniu piłeczki. W czasie poszukiwań cała trójka (chłopiec, piesek, i kotek) znalazła, zostawiona Anię, płaczącą (uuu) lalę. Lala była bardzo śpiąca i chciała iść do swojego łóżeczka w domu. Chłopiec wraz z kotkiem i pieskiem zanieśli lale do domu, a Ania, która żałowała, że zostawiła lalę na podwórku, uśpiła ja teraz (aaa).

(Po zapoznaniu się z tą historią dzieci, przy powtórnej inscenizacji naśladują odgłosy).



Jestem Maciek - zwierzątek przyjaciel

Jedno dziecko siedzi w środku koła i mówi:

Jestem mały Maciek - zwierzątek przyjaciel,

Chcę zaprosić do koła zwierzątko, które woła:...(odgłos zwierzęcia)

Dziecko, które jako pierwsze odgadnie, jakie zwierzę wydaje taki odgłos wchodzi do koła, zostaje Maćkiem.



Jedno z dzieci siedzi w środku koła z zakrytymi oczami. Wszystkie dzieci mówią:

- Siedzi Turek po turecku i tak sobie myśli.

Dziecko mówi:

- Żeby jacyś goście dzisiaj do mnie przyszli.

Dzieci:

- Goście jadą z wielką paradą.

Nauczyciel wybiera jedno z dzieci, które siada za „Turkiem" i mówi:

- Stuk - puk, dzień dobry!

„Turek" pyta:

- Kto tam?

Dziecko odpowiada:

- Goście jadą do Turka smutnego, żeby wybrał z nas jednego.

„Turek" próbuje rozpoznać dziecko po głosie.

Rozpoznane dziecko pozostaje w środku i zabawa jest kontynuowana.



W lesie - zabawa ortofoniczna

W lesie dzieci zbierają grzyby. W pewnym momencie „zrywa się wiatr" - dzieci głosem naśladują szum wiatru (sz, sz, sz) za chwilę zaczyna padać deszcz (kap, kap). „Patrzcie deszczyk przestał padać, wyjrzało słoneczko". Posłuchajcie jak dzięcioł puka (stuk - puk). Zobaczcie panowie drwale piłują drzewo (zzz, zzz). A teraz słyszycie, gdzieś na drzewie ćwierka ptaszek (ćwir, ćwir). Dzieci powtarzają wyżej wymienione dźwięki.


Kotki piją mleczko - zabawa (dzieci młodsze)

Dzieci - kotki piją mleczko języczkiem z talerzyków, a następnie chodzą wokół miseczek i naśladują kotki (miau - miau).


Koniki - zabawa rozwijająca narządy artykulacyjne (dzieci młodsze)

Dzieci języczkami naśladują stukot końskich kopyt .


Doktor - zabawa rozwijająca narządy artykulacyjne

Pan doktor zaleca:

płukanie gardła

połykanie pastylek

picie syropu

(Dzieci próbują naśladować te czynności).


Mama - zabawa artykulacyjna (dzieci młodsze)

Mama wyszła do sklepu i zostawiła w domu swoją córeczkę. Córeczka się obudziła i wołała: ma - ma, ma - ma to ciszej, to głośniej (dzieci naśladują).


Sen Ani - zabawa ortofoniczna

Dzieci słuchają opowiadania:

Mała Ania poszła spać i śnił jej się kotek (miau) i piesek (hau), które spotkała na podwórku. Potem przyszedł mały chłopiec i bardzo płakał, ponieważ zgubił swoją ulubioną piłeczkę. Piesek (hau) i kotek (miau) obiecywali chłopcu swoją pomoc w odnalezieniu piłeczki. W czasie poszukiwań cała trójka (chłopiec, piesek, i kotek) znalazła, zostawiona Anię, płaczącą (uuu) lalę. Lala była bardzo śpiąca i chciała iść do swojego łóżeczka w domu. Chłopiec wraz z kotkiem i pieskiem zanieśli lale do domu, a Ania, która żałowała, że zostawiła lalę na podwórku, uśpiła ja teraz (aaa).

(Po zapoznaniu się z tą historią dzieci, przy powtórnej inscenizacji naśladują odgłosy).




Święty Mikołaj - zabawa artykulacyjna

Przed każdymi Świętami Bożego Narodzenia Święty Mikołaj ma zawsze bardzo dużo pracy. Musi odkurzyć swe worki na prezenty (otwieramy szeroko

buzię, oblizujemy czubkiem języka podniebienie, a także wewnętrzne

powierzchnie lewego i prawego policzka), musi policzyć upominki aby nie

zabrakło dla żadnego dziecka (dotykamy czubkiem języka każdego ząbka - na

górze i na dole), a także sprawdzić czy kopyta reniferów są dobrze podkute i

gotowe do drogi (kląskamy językiem). Gdy Święty Mikołaj już to zrobi,

wtedy wygląda raz i drugi przez okno (dwukrotnie wysuwamy szeroki język na

zewnątrz buzi) i sprawdza jaka jest pogoda na dworze. Uh! Jest bardzo

zimno (brrr - parskamy językiem, prrr - parskamy wargami), na niebie setki

pięknych gwiazd (dotykamy czubkiem języka podniebienia), a na ziemię

spadają wielkie płatki śniegu (czubkiem języka dotykamy za dolnymi zębami).

Pora ruszać w drogę. Mikołaj wychodzi z workiem pełnym prezentów

(wysuwamy szeroki język na zewnątrz buzi), wsiada do sań (cofamy szeroki

język do buzi) i wyrusza w długą podróż (kląskamy językiem). Już słychać

dzwonki sań (dzyń-dzyń) i wesoły śmiech Mikołaja (ho-ho-ho, ha-ha-ha),

który zjeżdża przez komin (przesuwamy czubkiem języka po podniebieniu

ruchem od przodu do tyłu) aby zostawić prezenty pod choinką. Nieraz uda

mu się spróbować pysznego ciasta świątecznego (żujemy) i jest ono tak

pyszne, że Mikołaj musi zjeść okruszki, które zostały mu na ustach

(oblizujemy wargi), na brodzie (wysuwamy język na brodę) i na ząbkach

(oblizujemy zęby). Potem rusza w dalszą drogę (kląskanie językiem). Do

zobaczenia za rok Święty Mikołaju! (cmokanie wargami - przesyłanie

całusków).

`